
Istnieje wiele sprzecznych teorii, co do pochodzenia tych małych piesków.
Niektóre mogą być prawdziwe, większość jednak to przypuszczenia. Nie ulega wątpliwości, że rasa sheltie opiera się na rozmaitych rasach.
Sądzi się, że pierwszy wizerunek tego owczarka został umieszczony na litografii Johna Irvine’a z 1930 r. Przedstawia ona miasteczko Lervick, jego mieszkańców oraz małego pieska, który przypuszczalnie miał około 35 cm wzrostu.
Wyspy Szetlandzkie należały do Norwegii aż do 1469 roku i jest prawdopodobne, że wczesne sheltie przybyły wraz z Wikingami właśnie z tego kraju. Było to około 700-800 roku n.e. Pionierzy ci osiedli na wyspach Faeroes, Islandii i Grenlandii.
(Nic dziwnego, że istnieje podobieństwo interesujących nas piesków do rasy spitz i yakki, na skutek przemieszczeń ludności pomiędzy tymi krainami.) Wyspy Szetlandzkie leżą około 50 mil od północnego wybrzeża Szkocji. Było to dogodne miejsce do handlu oraz połowu ryb dla rybaków z takich miejsc jak Norwegia i Islandia, jednocześnie mających doskonałe kryjówki w głębi lądu. Na pokładach wielu łodzi rybackich towarzyszyły swym panom małe pieski, które w czasie postojów poznawały inne psy, dodając swoje cechy do i tak już mieszanej populacji. Żeglarze zabierali rezultaty tych kontaktów – puszyste szczenięta – jako zwierzęta domowe. Jak dalej przekazuje historia, faworyzowano małe pieski, ponieważ mało jadły i zajmowały mało miejsca w niewielkich zagrodach.
Współcześnie wielu ludzi mylnie sądziło, że celem życia sheltie było pilnowanie owiec. Niektórzy przyrównywali ich pracę do zajęć border collie. Jest mitem, że pierwsze psy były wysyłane wzdłuż wysp, aby zaganiać owce. Przodek sheltie był bowiem po prostu psem zagrodowym.
Szkoccy osadnicy, hodowcy owiec, którzy powiększali pastwiska, oczyszczając je z wrzosowisk, w latach 1840-1850 zaczęli sprowadzać różne odmiany collie.
Były to border collie, collie rough, a ich pracą było zaganianie i pilnowanie owiec na dużych obszarach pastwisk. Przybyłe psy pasterskie, o niższym wzroście, krzyżowano z ówczesnymi „szetlandami” w celu nadania im cech koniecznych do roli psa zaganiającego owce. Do tej pory nie było możliwe, aby sheltie, które miały wzrost około 30 cm, dawały sobie radę z zaganianiem, pracując na wrzosowiskach porośniętych roślinnością o wysokości 23-45 cm.
W wyniku wprowadzonych krzyżówek, owczarki szetlandzkie stały się psami przydomowymi, pilnującymi zarówno owiec, jak i zagrody. W dniu dzisiejszym w ich temperamencie zaszła drobna zmiana, broniąc swojego terytorium, są one bowiem dość głośne, nikt nie wejdzie na ich teren bez ich hałasu. Te pierwsze szetlandy nazywano psami Toonie lub czasem Peerie. Termin Peerie, pochodzi od słowa „piri”, które jest pochodzenia staro-norweskiego i oznacza „mały”.
Owczarek szetlandzki, bez wątpienia ewoluował z wielu ras, co widać na wczesnych fotografiach. Na jednej z nich przypomina king charles-spaniela, który uwidocznia się czasami u współczesnych sheltie w postaci brązowych plamek na łapach. Pies yakki z Islandii prawdopodobnie odpowiedzialny jest za jasne podpalanie na kufie. Norweski buhund przekazał przeniczne umaszczenie. Do dzisiejszego dnia, również i pomeranian ukazuje swoje cechy.
Małe stojące uszka, okrągły oczy i jabłkowatą czaszkę. W tym czasie wyspiarze nie przywiązywali uwagi do wyglądu swoich psów. Najistotniejsza dla nich była przydatność do pracy, żywotność oraz niewielki wzrost.
Niewątpliwie, swój ostateczny wygląd, sheltie uzyskały poprzez krzyżowanie z, niewielkiego wzrostu, owczarkami collie rough. Później celem było już tylko utrzymanie podobieństwa sheltie do owczarków collie, ze względu na ich atrakcyjny wygląd, ale również psychikę.
Od 1905 roku, owczarki szetlandzkie zaczęły pojawiać się w głębi lądu. Ich niewątpliwa uroda oraz cechy psychiczne stały się atrakcyjne dla wielu ludzi, którzy chcieli je posiadać oraz hodować. Dla umożliwienia racjonalnego rozwoju, założono pod koniec 1908 roku, w Lerwick, pierwszy klub pod nazwą, Shetland ColIie Klub. Założono też dwie Księgi Hodowlane. W pierwszej, oznaczonej „A”, zapisywano psy poniżej 30 cm wysokości, w drugiej – „B” psy powyżej 30 cm. Jednak zachowało się niewiele zapisków z Księgi „A” zaś „B” zaginęła.
W 1909 roku założono Scothis Shetland Sheepdog Gub. Popularność sheltie wciąż wzrastała i zaczęły się one rozprzestrzeniać na południu kraju.
W 1913 roku, owczarki szetlandzkie jako rasa, zostały zapisane w Kennel Gub’ie. Wydawał on Gazetę Klubową, w której zamieszczane były najistotniejsze wydarzenia klubowe. W niej właśnie ukazała się pierwsza lista rejestracyjna sheltie – psów pasterskich, z października 1909 roku.
Do 1914 roku, sheltie nosiły nazwę Shetland Collie, jednak hodowcy collie długowłosych i krótkowłosych ostro protestowali, przeciwko używaniu nazwy colIie w stosunku do sheltie. Dlatego, w maju 1914 roku zmieniono nazwę i w Gazecie Klubowej pojawia się informacja o powstaniu English Shetland Sheepdog Club (ESSC). Można więc przyjąć, że szetlandy – psy pasterskie, jakie znamy dzisiaj, to relatywnie nowa rasa, i chociaż swe korzenie wywodzi z Wysp Szetlandzkich, to rozwinęła się w Szkocji, w głębi lądu, a następnie rozpoczęła ekspansję na południe Anglii. Tutaj po pierwszej wojnie światowej powstała większość hodowli. ESSC uważany był za „klub-matkę” tej rasy i przyczynił się do jej dynamicznego rozwoju. W ciągu następnych 75 lat miał jedynie sześciu sekretarzy, co sprzyjało spójnemu spojrzeniu na kierunek rozwoju rasy.
W 1917 roku przerwano organizowanie wystaw a hodowla dramatycznie się zmniejszała. W 1918 roku w Kennel Clubie zarejestrowano jedynie 3 egzemplarze sheltie. Pomiędzy 1914 a 1918 rokiem było ich tylko 52.
Sheltie tego okresu były ogromnie zróżnicowane pod względem typu i jedynie kilka sztuk uznano za wystawowe.
Pod koniec pierwszej wojny światowej znów zaczęto wprowadzać krzyżówki sheltie z collie. Wielu hodowców było temu przeciwnych. Przewidywali oni problemy ze wzrostem, a także z długością głowy. Ówczesne Kluby Sheltie ogłosiły jednak w standardzie, że rasa ta powinna być podobna do miniatury collie. Pierwszą osobą, czynnie realizującą tę ideę, była panna Humphnes, prowadząca hodowlę Mountfort Nabyła małą suczkę collie o imieniu TEENA. Była ona śniadego umaszczenia, lecz jej ojcem był pies blue-merle. W tym czasie kolor blue-merle nie występował u sheltie. Skojarzono ją z WALLAC’em, synem BUTCHER BOY’a, psa, który dał imię linii BB. (Jednej z dwóch linii męskich aktywnych w hodowli do dnia dzisiejszego.) TEENA i WALLAC dali psa WAR BABY of Mountfort, a jego syn RUFUS of Mountfort został skojarzony z inną córką TEENY, wskutek czego został jakby podwojony typ colIie.
Z tego kojarzenia urodził się Ch. SPECKS of Mountfort, którego znów połączono z wnuczką TEENY, w wyniku czego urodził się PETER PAN of Mountfort Wielokrotnie zmieniał on właściciela, aż trafił do rąk E. C. Pierce, który nadał mu nowe imię Eltham Park EUREKA.
Pies ten osiągnął wielkie sukcesy wystawowe oraz okazał się niezmiernie ważny dla rasy. Pochodził od TEENY (collie) i WALLAC’a (sheltie). Tak jak większość psów pana Pierce, został sprzedany do Stanów Zjednoczonych. Na szczęście, zdążył utrwalić swój wpływ na hodowlę w Anglii, a jego linia jest kontynuowana do dziś (poprzez linię BB).
W wyniku wpływu collie, nastąpiły oczywiste zmiany we wzroście sheltie.
Wahał się on pomiędzy 30, a 37,5 cm, jako ideał przyjęto 33,8 cm. Te miary obowiązywały przez wiele lat. Co do typu głowy, hodowcy mieli podzielone zdania. Część z nich preferowała długie głowy collie inni zaś pragnęli zachować oryginalny typ sheltie.
W latach międzywojennych powstało wiele hodowli, które stały się podstawą i ostoją rasy sheltie na wiele lat, a których wpływ zaznacza się do dzisiejszego dnia. Wymienię jedynie kilka, tych najsłynniejszych. Kilravock, zarejestrowana w 1914 roku przez pannę Thynne. W tym samym roku rozpoczynają działalność pod wspólnym przydomkiem Greyhill panna Grey i panna Hill. Rok później rejestruje się panna Humphńes z przydomkiem Mountfort. W 1921 roku, E. Pieces – Eltham Park. W 1925 roku pani Baker rejestruje Houghton Hill a w dwa lata później, jej córka pani Geddes – Exford.
W roku 1932 panny Patience i Felicity Rogers zarejestrowały hodowlę RiverhiU. Wywarła ona najważniejszy wpływ na rasę w całej jej historii. Działała przez prawie 50 lat! Linie Riverhill są podstawą wielu dzisiejszych kenneli na całym świecie. Panny Rogers miały niebywałą intuicję w hodowli. Ich wiedza i doświadczenie przetrwały w postaci notatek, które są przetrzymywane jako skarb i są wspaniałymi wskazówkami dla hodowców i utrzymania rasy.
W 1936 roku, panna Margaret Osbome zarejestrowała hodowlę Shieł.
Panna Osbome, zapoczątkowała w ESSC prowadzenie Handbooka – spisu, w którym zapisywała rodowody wszystkich psów z tytułem championa, oraz wszystkich zdobywców Cc. Była osobą bardzo czynną, o pogodnym usposobieniu i dużej indywidualności. Teraz tym spisem zajmuje się pani Marion Marrisge.
Do dzisiejszego dnia, co pięć lat, ESSC wydaje spisy wraz z podręcznikiem – Handbookiem. Każdy spis jest drzewem genealogicznym poszczególnego psa czy suki, będących Championem lub Zwycięzcą Challenge Certificate (CC).
Założona w 1925 roku, przez J. G. Saunder, hodowla Helensdale zarówno przed, jak i po drugiej wojnie światowej prężnie działała i wniosła ogromny wkład w rasę sheltie. Największą dumą hodowli był cudowny, czysto śniadego umaszczenia, pies o imieniu Ch. Helensdale ACE. Był to najlepszy owczarek szetlandzki w owym czasie. Zdobył 11 CC – ówczesny rekord dla rasy. Urodził się z przypadkowego krycia suki Helensdale GENTLE LADY jej synem Ch.
Helensdale BAHN. ACE jest najlepszym dowodem na to, jak przypadek może wpłynąć na hodowlę. Spłodził 10 championów i z pewnością jego wkład byłby jeszcze bardziej znaczący, gdyby nie tragiczna śmierć w wieku 6 lat.
W 1951 roku, siostry Beryl i Hoan Herbert nabyły suczkę Riverhill ROY AL FLUSH, późniejszą championkę oraz Riverhill ROSALlE. Obie stały się podstawą słynnej hodowli Shelert. Życzliwe, o ujmującym sposobie bycia, siostry Herbert wypracowały dominującą linię. Wyhodowały 26 championów brytyjskich a także 17 innych zwycięzców CC. W ciągu wielu lat swej działalności wyeksportowały psy do 13 różnych krajów, gdzie również zdobywały one wiele tytułów.
W okresie lat 50-tych popularność owczarków szetlandzkich bardzo wzrosła.
Także w latach 6O-tych zarejestrowano je w Kennel Oubie jako jedną z siedmiu najpopularniejszych ras.
W obecnych czasach hodowle, które odnoszą duże sukcesy i konsekwentnie ciągną linie hodowlane, a które mogą się dalej stać bazą rasy to Rockaround prowadzony przez Jean Angell, Willow Taro – Rosalind Crossley, Herds – panny Mery Gatherals, Forestland – Rosemary MarshalIs, Francehill pani Margaret Norman, Lythwood pana Dereka Rigby, Felthorn państwa Dick i Barbary Thomley oraz Myriehewe prowadzona przez siostry Beaden (wspomnę tu o wystawie Cruft’95, na której suczka Ch. Myriehewe ROSA BLEU zdobyła CC, BOB oraz BEST IN GRUP (BIG), a swój sukces powtórzyła również w 1996 roku, zdobywając BIG na Cruft).
Artykuł pochodzi w całości z pozycji:
„Collie i Sheltie” Pani Lucyny Zboralskiej, wydawnictwo MAKO PRESS sp. z o.o.

w pierwszej części autorka twierdzi „… Istnieje wiele sprzecznych teorii, co do pochodzenia tych małych piesków. Niektóre mogą być prawdziwe, większość jednak to przypuszczenia….”
natomiast chwilę później ustala jedną właściwą wersję „..Współcześnie wielu ludzi mylnie sądziło, że celem życia sheltie było pilnowanie owiec. Niektórzy przyrównywali ich pracę do zajęć border collie. Jest mitem, że pierwsze psy były wysyłane wzdłuż wysp, aby zaganiać owce. Przodek sheltie był bowiem po prostu psem zagrodowym….”
skoro sheltie nie miały nic wspólnego z owcami – skąd u nich instynkt pasterski? czyżby był on tak silnie prznoszony, ze dolewka „pasącej” krwo o tym decyduje – to dlaczego nie jest dziedziczony silnie przez wszystkie współczesne szeltie…
jakoś nie trzyma się to kupy
Olu, parę akapitów niżej masz wyjaśnione skąd ten instynkt. Pierwsze „sheltie” aka toonie dog stricte instynktu takiego nie miały, były typowymi psami zagrodowymi. Instynkt zaczął się pojawiać dopiero po wprowadzeniu innych typowych psów pasterskich, jak BC czy collie rough, a to było jeszcze zanim wogóle pomyślano, żeby tym pieskom nadać jakąkolwiek nazwę rasy
Udokumentowanych mieszanek z BC w zasadzie nie ma, więc można się tylko domyślać, ile domieszki tej rasy miały ówczesne toonies. A i nie każdy BC, czy collie rough ma instynkt pasienia, nieprawdaż?
A z dziedziczeniem bywa różnie – taki urok natury.