Forum Shelties.pl - forum owczarka szetlandzkiego sheltie

Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

22.06.2009 - start nowego forum o sheltie. Przyłącz się!


Autor Wątek: Szczeniak porzucony w lesie  (Przeczytany 881 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

alfa

  • Zainteresowany
  • ****
  • Opinia: +141/-11
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 309
  • Always look on the bright side of life...
Odp: Szczeniak porzucony w lesie
« Odpowiedź #15 dnia: Grudzień 30, 2011, 22:10:51 pm »

... może ktoś chciał go zabić ze względu na kolor...,
:wallbash:
Tiaa, teraz już nawet pseudohodowcy dostali "pierwsze poważne ostrzeżenie" i owoce swoich nieprzemyślanych kryć w postaci "krówek" wola cichaczem utrupić w lesie, niż popsuć sobie opinię. :wink:
Zarówno pseudohodowca, jak i potencjalny klient tegoż nie mają pojęcia o dozwolonych umaszczeniach i "wisi im to".
No chyba, że prawda objawiona trafiła już pod strzechy  :pullhair:.W końcu mimo, że pseudo- , to jednak hodowca, a nie "producent". :muahaha:
« Ostatnia zmiana: Grudzień 30, 2011, 22:47:15 pm wysłana przez alfa »
Zapisane
Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś.
Antoine de Saint-Exupery.
Pozdrawiam
Ilona & FREE YOUR MIND Casidi "Frytka"

nika46

  • Szetlandzko zakręcony
  • ****
  • Opinia: +25/-14
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 551
Odp: Szczeniak porzucony w lesie
« Odpowiedź #16 dnia: Grudzień 31, 2011, 23:31:18 pm »

tak czy inaczej ktoś z jakiegoś powodu chciał go zabić ... i trzeba by poszukać w tym rejonie podobnego potomstwa
BIEDNY PIESIO dobrze że już czuje się lepiej, trzymam kciuki za namierzenie bestii która mu to zrobiła i za kochajacy domek dla maluszka
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 2012, 18:09:36 pm wysłana przez nika46 »
Zapisane

mila

  • Zainteresowany
  • ****
  • Opinia: +35/-7
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 450
Odp: Szczeniak porzucony w lesie
« Odpowiedź #17 dnia: Styczeń 28, 2012, 00:33:47 am »

To było w moich okolicach- Izabelin mam blisko. Na FB nawet myśleli, że to mój. On jest ogromny jak na szelciaka. W każdym razie z tego co wiem, to w okolicach mieszka jedna suczka tri ode mnie, jeden piesek śniady (może on coś jakiejś "damie" nawyrabiał) nie mój, i trochę bliżej W-wy też suczka tri (chyba). Kolaków nie da się policzyć- dużo ich. Do tego to jest Kampinos- ludzie często się u nas pozbywają (i to nie wcale okoliczni). A żeby było brzydziej- to owszem podejrzenia na mnie padły, ale wet, który ma umowę z gminą na takie biedy nie zadzwonił do mnie i nie zapytał, czy kogoś nie zgubiłam. Ma mnie w rejestrze i wie kto jest "na stanie".