No świetnie z tych wszystkich wypowiedzi wynika ,że najlepsze szelciaki to amerykany i mixy a angliki to be ponieważ nikt nawet jednego dobrego słowa nie napisał o tych biedakach. Natomiast mnie się wydaje , ze chyba większość psów w typie amerykańskim posiada cechę która mnie osobiście się najbardziej nie podoba mianowicie nie jest to ani oko, ani włos czy ucho itp. tylko jedna jedyna cecha która mnie zniechęciła mianowicie psy w typie amerykańskim w wieku 4-6 lat wyglądają jak staruszkowie. Czy pod tymi wszystkimi fotami można wstawić wiek psów?
O ile mi wiadomo nie wszystkie angliki mają za krótkie dolne szczęki , nie wszystkie angliki mają cienką kość i nie wszystkie angliki mają problemy z futrem.
Natomiast to co wyróżnia angliki i mixy które mają więcej angielskiej krwi to że długo zachowują młody wygląd i żywotność.
Jeśli chodzi o mixy to nie jestem im przeciwna, wręcz przeciwnie. Uwielbiam mixy z większą domieszką krwi angielskiej a takich nawet po naszych polskich ringach chodzi sporo i o dziwo w klasie weteranów wyglądają młodziej niż co poniektóre psiaki w klasie otwartej.
A co do naszych polskich psiaków , to niektóre są nawet lepsze niż te w angielskich czy amerykańskich hodowlach.
Mamy tylko za mało wiary w nasze psiaki, bo przecież cudze chwalicie a swego nie znacie lub znacie a nie doceniacie.
To i ja wtrącę swoje 3 grosze do dyskusji...
Piksel - lat 7 i 4 miesiące - w 75% krew amerykańska ( z jednej strony tatuś, z drugiej dziadek) gdzie by nie pojechał zagranicę, prawie zawsze wracał ze złotem - nigdy mu futra nie brakowało, a kształt oka ma tak samo doskonały, jak niejeden anglik - w tej chwili biega sobie rozrywkowo na torze agility...
To tak apropo starzenia się - niebawem na 100% pojawi się w klasie weteranów - on kocha wystawy...
Zdjęcia z zawodów z czerwca 2011



Moje mixy - Lexus (europejczyk) i Snickers z Magiczną (conajmniej 50% krwi angielskiej) - nie zauważyłam, żeby były drobnej kości, żeby brakowało im futra, żeby miały zły kształt oka czy złą żuchwę i co najważniejsze, żeby się starzały w innym tempie niż Piksel...
Wnioski :
- nie ważne, czy krew angielska, czy amerykańska - dobry pies obroni się sam na ringu !!!
- zarówno wśród szetlandów z rodowodem angielskim, jak i amerykańskim, są lepsze i gorsze egzemplarze - nie znam ŻADNEJ hodowli, w której rodziłyby się same super psy - a szkoda...
- niejeden polski mix wygrywał na wielu ringach w Europie - niejeden "gość" z zagranicy przegrał w Polsce...
- każdy z nas ma prawo wyboru typu, który bardziej mu się podoba...
- ta dyskusja o wyższości jednego typu nad drugim przypomina mi dyskusję o "wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkiej Nocy"

Tym optymistycznym akcentem - życzę dalszej miłej dyskusji - dobrze, że przestało padać w W-wie - idziemy na spacerek...
